Przetestowałam: puder brązujący elf Cool Bronzer

Od jakiegoś czasu szukałam odpowiedniego pudru brązującego. Matowego, bez pomarańczowych tonów. elf Cool Bronzer spełnił moje oczekiwania. Zobacz, za co go lubię.

Puder brązujący – trudna miłość

Moje uczucie do pudrów brązujących jest niestałe. Mam ciepły odcień skóry i sporo kosmetyków, takich jak np. podkład czy puder brązujący właśnie, ciemnieje na niej i powoduje, że wygląda na kilka tonów ciemniejszą niż jest naprawdę. Dlatego nie lubię typowych makijaży brązujących, opalających, gdzie pudrem omiatamy czoło, nos, policzki czy brodę. Kiedyś puder brązujący był jednym z moim ulubionych kosmetyków. Potem nie używałam pudrów tego typu w ogóle. Wolałam modelować policzki różem. Teraz powróciłam do pudrów. Lubię nakładać je od góry ucha w kierunku ust, na skroniach, na bokach nosa. Przyciemniam także miejsce pod brodą, obojczyki i delikatnie szyję (kolor twarzy mam ciemniejszy niż reszty ciała).

Puder brązujący Sephora – dobry wybór na chwilę

Puder, którego do tej pory używałam to duży puder Sephory (nie pamiętam nazwy). Mam go od jakiś dwóch lat i nie mogę go zużyć. Kolor jest jasny i wpadający w pomarańcz, z błyszczącymi drobinkami. Do tego pudru się przyzwyczaiłam i gdybym nie wpadła przez przypadek w mintishop na puder elf, nie myślałabym o zmianie.

elf Cool Bronzer – dużo plusów

elf Cool Bronzer mimo niskiej ceny ma bardzo dobrą jakość. Kolor jest ciemny, ale matowy i nie ma śladu w nim pomarańczowych odcieni. Nakładam go pędzlem bare minerals do pudrów mineralnych i aplikuje się dobrze. Mieszam wszystkie 4 kolory i rozcieram je najpierw na ręku, potem na policzkach, czole, brodzie i szyi. Zgniatam delikatnie pędzel do pudru u nasady, żeby był cienki i nakładam nim puder po bokach nosa. Lubię ten puder także dlatego, że nie ma charakterystycznego dla tańszych kosmetyków nieestetycznego pyłku, który często znajduje się na całym pudełeczku. Na plus jest także opakowanie – ciężkie, z lusterkiem, przypomina mi opakowanie NARS.

Nie sprawdziłam dokładnie trwałości pudru. Wydaje mi się, że w połowie dnia makijaż warto poprawić. Na pewno jednak puder nie tworzy brzydkich plam i nie schodzi ze skóry przy każdym dotknięciu twarzy.

Tagi: , , , , ,

Newsletter

Zapisując się do newslettera potwierdzam, iż zapoznałam/em się z regulaminem i zgadzam się z jego postanowieniami.

Popularne

Zobacz także

O beautylovin.pl

Na Beautylovin.pl znajdziesz informacje o makijażu, włosach i pielęgnacji. Piszemy także o urodowych trendach, nowościach kosmetycznych, sposobach na urodę gwiazd i publikujemy recenzje kosmetyków.